środa, 4 sierpnia 2010

wnioski

Dzisiejszy dzień, zresztą nie tylko on. 
Ilekroć oglądałam te zdjęcia, inne, patrzyłam wstecz, zwracałam uwagi na daty, grupowałam, kolejność. Wszystko idealnie, jak w zegarku.
Powinnam dostać wstrząsu i zacząć być silniejszą. Wola powinna stać się silna. 
Babcia pewnie nawet nie zdała sobie sprawy ile dały mi jej słowa, niby powiedziane mimochodem, a w mojej głowie tkwią nadal. '' za gruba, za gruba '' w moich myślach, co chwila, regularnie uruchamia się wciąż ten sam tekst.
Z wczoraj natomiast, z ust doktorki równie prawie niezauważalnie, ale słowa te uderzyły we mnie '' sterydy ''. Tylko tyle zdołałam zapamiętać, a potem odpłynęłam. W momencie wszystko pojęłam. 
Dostrzegłam tą różnicę, równo rok temu. Moje nogi to katastrofa i szukam na to lekarstwa, a od dziś odkładam tę magiczną, niepozorną buteleczkę, tworzącą tak niechciane skutki. A mój organizm niech reaguje na to jak chce. 
Od jutra chcę zacząć wszystko od nowa. 
Spisać plan i to, co od dawna zamierzałam. Czas start, wyniki niebawem. Okaże się kto był silniejszy w tym pojedynku.
Został tylko niecały miesiąc.



Niedawno z wielkim trudem skończyłam wraz z mamą oglądać film.

polecam, polecam ogromnie!


+ zdjęcia, o których wspomniałam..




















 moje łydki uwielbiałam ;




















 ogólnie pałam sympatią ;





















a to już w ogóle ubóstwiam, gdyby mogło być tak zawsze lub jeszcze lepiej ;


+ a piosenka ogółem do nastroju, od wczoraj się w niej zakochałam *_*
Comtine un Autre Ete apres 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz