Czas ucieka, wolność czeka. < gdzieś to słyszałam.
Dzisiaj tego czasu wolnego, z nazwy zabrakło. Gdzieś ten dzień zleciał, za szybko.
Może i dobrze? Prędzej dotrwam do poniedziałku.
Wczoraj? Przypomniało mi się dziś. Chciałam poruszyć jeszcze jedną kwestię. Zmiany ludzi, z wyglądu, czy na poglądy? Zmiana tego jednego, konkretnego człowieka przeszła chyba te dwa oblicza. Zawsze, zawsze stawiałam jego pierwszego za wzór jeśli chodzi o niezapominanie starych znajomości. Wczoraj troszkę się zawiodłam. Żadnego 'cześć', brak nawet tego najmniejszego uśmiechu, ruchu kącików warg. Cóż, trzeba się z tym pogodzić, zwłaszcza kiedy nie możemy nikomu nic zabronić, każdy ma wolną wolę. Czasem mi tego szkoda.
Już nie wierzę w ludzi.
Co do dziś, nie lubię jak ktoś się wprasza i przeszkadza mi w ważnych rzeczach. Ćwiczenia musiałam przerwać, nie było wielkiego potu i mocy tym razem ;< czuję, że nie dałam z siebie wszystkiego tym razem i nie jestem nic, a nic zadowolona, jestem zdruzgotana. Do środy nie będzie żadnych efektów, ale muszę coś zrobić, żebym nie zmarnowała tego dnia. Zabawa musi być przednia.
+ film zaczęłam oglądać, ale jakoś mnie nie przekonał po pierwszych 20 minutach, więc nie mogę polecić, może ktoś inny się skusi.
+ zdjęcie jakieś takie byle jakie.
w kolorze ;
w czarno bieli ;
+ piosenka na dziś : Trey Songz - Already Taken



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz