środa, 16 marca 2016

jeszcze raz

Jeszcze raz, jeszcze jeden?
To chyba tekst z jakieś starej piosenki.
Podłączyłam się na słuchawki, pierwszy raz od bardzo dawno, czuje ten bas, czuje muzykę głębiej.
Dlaczego znowu tu jestem i znowu piszę?
Marzenie by kiedyś jakoś staruszka nabazgrać tu ostatnie kilka słów?

Przez ostatni okres w moim życiu myślałam, że już nic dobrego nie spotka mnie w tym wielkim mieście możliwości, mieście "spotkań". I tak naprawdę w sumie nic wielkiego mnie nie spotkało, zależy jak sobie będę to tłumaczyła.
Jestem znowu w stanie w jakim być nie powinnam, nie czuję prawie nic.
Mogłabym pisać i pisać o niczym i narzekać jaki to świat jest pusty i nudny i jak bardzo jestem inna od innych i gdzie są Ci inni bliżsi mi? 

Muzyka, rozmowy wieczorami przy kilku procentowych napojach. Dziwne i zapomniane uczucie.

Mając pustą drogę i wielką niewiadomą skręciłabyś w prawo czy w lewo?
Jaki byłby kolejny krok?

Pytanie typu co by było gdyby na nieszczęście muszę zadawać w kolejnej nowej pracy, którą znów po kilkunastu dniach zamierzam rzucić.
Jak niezmienna jest moja zmienność. 

Jak pogoda, 
jak humor,
jak słońce,
jak deszcz,
jak myśli,
jak uczucia.

Jak dziwna jestem Ja. 

Północ wybija
magiczna godzina.

... rzeczywistość istnieje wciąż.

a co chciałam tak naprawdę przekazać?
czym się podzielić?

że zmiany są dobre,
że przynoszą nowych dobrych złych ludzi. Odpowiednie skreśl.
Jak lubię różnorodność.
Że coś się dzieje przypadkiem,
że kogoś poznajesz,
z kimś możesz pogadać
o dziwnych rzeczach
z artystyczną duszą
ze zniszczeniami w środku.

Mam ostatnie 3 miesiące.
Będzie wiosna.
Zakwitną kwiatki, może Ja też?

Po raz kolejny,
po raz trzeci
po raz ostatni
tutaj..