środa, 1 czerwca 2016

i znów

Nie wiem dlaczego ale lubię tu wracać. Przeglądać sobie stare wpisy i uśmiechać się na myśl jak to ładnie potrafiłam kiedyś składać pisane zdania. Dziś jest 31 maj. Ostatni dzień miesiąca, w zasadzie jeszcze przez kilka minut. Niedługo powinien rozpocząć się mój ostatni miesiąc tutaj. Pisząc tutaj mam na myśli to wielkie "miasto spotkań". Paradoks, w ostatnim czasie czuję się tak samotna jak nigdy. Przyjeżdżając tu nie znałam praktycznie nikogo, wyjeżdżając będzie towarzyszył mi ten sam stan. Ale nie rozpaczam. Taki scenariusz najwyraźniej jest mi pisany, najwyraźniej mi odpowiada. Nie mogę doczekać się już momentu kiedy będę mogła spacerować nowymi ulicami, odkrywać zakamarki, gubić się nocą. Ale tymczasem czeka mnie chyba ostatnie lato we Wrocławiu. Na podsumowania przyjdzie jeszcze czas. A w mej głowie ciągła analiza. Co robię nie tak? Kim naprawdę jestem? Kim chcę być? Jakim człowiekiem się stać?




.. Cisza jak ta ..












środa, 16 marca 2016

jeszcze raz

Jeszcze raz, jeszcze jeden?
To chyba tekst z jakieś starej piosenki.
Podłączyłam się na słuchawki, pierwszy raz od bardzo dawno, czuje ten bas, czuje muzykę głębiej.
Dlaczego znowu tu jestem i znowu piszę?
Marzenie by kiedyś jakoś staruszka nabazgrać tu ostatnie kilka słów?

Przez ostatni okres w moim życiu myślałam, że już nic dobrego nie spotka mnie w tym wielkim mieście możliwości, mieście "spotkań". I tak naprawdę w sumie nic wielkiego mnie nie spotkało, zależy jak sobie będę to tłumaczyła.
Jestem znowu w stanie w jakim być nie powinnam, nie czuję prawie nic.
Mogłabym pisać i pisać o niczym i narzekać jaki to świat jest pusty i nudny i jak bardzo jestem inna od innych i gdzie są Ci inni bliżsi mi? 

Muzyka, rozmowy wieczorami przy kilku procentowych napojach. Dziwne i zapomniane uczucie.

Mając pustą drogę i wielką niewiadomą skręciłabyś w prawo czy w lewo?
Jaki byłby kolejny krok?

Pytanie typu co by było gdyby na nieszczęście muszę zadawać w kolejnej nowej pracy, którą znów po kilkunastu dniach zamierzam rzucić.
Jak niezmienna jest moja zmienność. 

Jak pogoda, 
jak humor,
jak słońce,
jak deszcz,
jak myśli,
jak uczucia.

Jak dziwna jestem Ja. 

Północ wybija
magiczna godzina.

... rzeczywistość istnieje wciąż.

a co chciałam tak naprawdę przekazać?
czym się podzielić?

że zmiany są dobre,
że przynoszą nowych dobrych złych ludzi. Odpowiednie skreśl.
Jak lubię różnorodność.
Że coś się dzieje przypadkiem,
że kogoś poznajesz,
z kimś możesz pogadać
o dziwnych rzeczach
z artystyczną duszą
ze zniszczeniami w środku.

Mam ostatnie 3 miesiące.
Będzie wiosna.
Zakwitną kwiatki, może Ja też?

Po raz kolejny,
po raz trzeci
po raz ostatni
tutaj..