Narastająca frustracja i złość. Niby takie błahe rzeczy, a tak potrafią wyprowadzić człowieka z równowagi.
Ale wystarczy zobaczyć kilka miłych zdań napisanych gdzieś tam i już człowiek od razu czuje się lepiej, a uśmiech gości na twarzy.
Zauważyłam, że im dłużej zwlekam tym jest coraz gorzej, nie potrafię się skupić, myśli rozbiegają się po różnych torach.
Próbuję cały czas uporać się z tym brakiem porządku w komputerze. Czy uda się do końca wakacji?
Przyłożyłam się i przeczytałam w końcu biografię Paula Coelha, jestem pod głębokim wrażeniem. Jego życie, książki, wszystko. Też mu zazdroszczę, że potrafi tak pięknie wszystko dobrać w słowa i tworzyć przy tym magię ;3
+ film na dziś to WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE / mimo, że nie jest idealny to i tak polecam, daje wiarę, czyni cuda i pokazuje, że niemożliwe staje się możliwe i nie należy zrażać się, że coś się nie uda tylko walczyć do końca, nawet jak ma być to walka z wiatrakami.
+ zdjęcia jeszcze z wczorajszych, nie mam ochoty wyszukiwać czegoś innego;



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz