sobota, 21 sierpnia 2010

szybko

tak, tak chcę zdążyć jeszcze przed północą żeby ten wpis był dziś, a nie jutro! także na wymyślanie tytułu także nie miałam głowy ;<
Więc tak wgl to dziś był mój pierwszy dzień pracy. Było ciężko, ale za to jak cieszy, następnym razem pójdzie lepiej, mam nadzieję ;-) 
Tak poza tym to zajebiście jest spędzać czas poza domem. Dziś miałam ochotę tylko pić i pić, nie myślałam nawet o jedzeniu. Przyszłam do domu i kolejna woda. Do czasu, wieczór mógł się nigdy nie zdarzyć. Fajnie jest powspominać stare czasy, ale tej sytuacji chciałam nie pamiętać na długo. Widocznie nie jest mi dane, powroty do przeszłości, jak ja tego nienawidzę! Szkoda, wielka, ogromna szkoda! Właśnie się dowiedziałam, że nici z planów, które sami sobie próbowaliśmy stworzyć, więc aż odechciało mi się o tym pisać ;c
Jutro trzeba się zebrać w sobie tak, aby wszystko się udało.
Co do wyboru klasy chyba podjęłam już ostateczną decyzję. Niech już będzie, co ma być! ;-)
Wczoraj usłyszałam magiczne słowa, od siostry - "Silna na zewnątrz, ale krucha w środku". Hm, jakby się tak głębiej zastanowić to może i jakaś prawda w tym tkwi.. W każdym razie dało mi dużo do myślenia.


Chyba mi się nie udało - TO, CO WYŻEJ DOTYCZY DNIA 20.08 TZN. PIĄTEK!

+ Chciałabym w końcu zabrać się wszelką siłą mocy i podołać, wszystkiemu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz