Zgodnie z Pauliną stwierdziłyśmy, że lepiej byłoby stracić wzrok niż słuch. Ja dodałam, że to chyba najlepsze, co człowiek dostaje wraz z życiem. Osobiście, nie wyobrażam sobie ciągłej, martwej egzystencji. Pustej egzystencji bez puenty!
Z wieloma osobami rozmawiałam już o tym, ale mogę się powtórzyć. Nie wierzę, że każdy tak kiedykolwiek nie miał. Muzyka gdzieś zasłyszana, melodia, szept, które potem, kiedyś, nawet za bardzo długi czas przypominają ci o pewnym wydarzeniu, tak jakby dźwięk był łącznikiem pomiędzy przeszłością, naciskasz guzik, w tym przypadku play i jesteś w tamtym miejscu, o tamtej porze i przeżywasz to wszystko jeszcze raz! aż słowami tego nie potrafię opisać, tego pięknego uczucia, kocham to, cóż ;333Aż muszę przytoczyć cytat z filmu, ostatnio o nim myślałam, o tańcu, ale w końcu jedno z drugim się łączy ;-)
''Jan Kettler, mistrz, trener, guru tańca. [..] Jaki jest Jan Kettler, doskonały? - Niee. Ma tylko doskonałą technikę. W pracy jest bezdusznym tyranem, dla którego nie liczą się ludzie tylko ich osiągnięcia. Taniec pod jego kierunkiem staje się formą wewnętrznego samobójstwa. Jeśli taką cenę trzeba ponieść za to żeby świat nazwał Cię mistrzem, to lepiej zostać człowiekiem.''
uwielbiam to ;3W zasadzie na nic więcej nie mam ochoty, nie będę pisać i wymyślać, nie będę opisywać dnia, ani streszczać planów.
>DELETE<>DELETE>30 Seconds to Mars - The Kill ! <333
lub b&w
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz