poniedziałek, 9 sierpnia 2010

rozmowy

Rozmowy tajne, prywatne, otwarte, szalone, wielkie, krótkie, - rożne. 
To, co zrobiłam, po raz kolejny od bardzo dawno wymaga nagany, krzyku i ogólnie hałasu. Dlaczego nikt o to żadnego 'halo' nie robi? Naruszyłam prywatność ale cóż moja ciekawość, czy coś czego nie potrafię nazwać nie zna granic. Wtedy nie widzę świata wokół siebie, działam jak w amoku. Podobne uczucie towarzyszy kiedy usilnie chcę, pragnę coś zdobyć. Nie liczy się nic, tylko ta rzecz, to uczucie. Być może dlatego tak ciężko mi z mobilizacją, silną wolą? Myślę jednak, że gdybym chciała naprawdę to bym potrafiła. Ale muszę dostać chyba porządnie w twarz żeby się otrząsnąć. 
Moja rozmowa z siostrą była dziś wielka i strasznie rozgadana i .. taka wesoła z mojej strony. Nie mam pojęcia dlaczego słowa z moich ust dziś, w tamtej chwili, momencie płynęły tak czysto, gładko i szczerze. Popełniłam błąd, przecież ja rzadko bywam szczera. 
Wiem jedno, osoby, które nie powinny wiedzą dużo i to na minus dla mnie.
Książki mi w ogóle nie idą. Nie wiem, co jest grane.
Wieczór na spontan. Nieprzewidywalna pogoda mi nie straszna. Rower, rower! kocham to magiczne urządzenie ;3 nie lubię ciemności, wbrew pozorom, a potem było jej wiele. Przynajmniej jedna sprawa mniej z głowy. Załatwione - odhaczone.
Tak naprawdę to jakoś gospodaruje sobie te nadmiary wolnego czasu. 
Ale z niecierpliwością czekam jednego dnia w tym tygodniu, potem poniedziałku, wtorku pewnie też, i środa musi musi dojść do skutku! <3 Czwartek to już w ogóle też, potem kiedyś namiot i coś, spotkania, miliony spotkań. Wakacje się kończą, a tyle obietnic niespełnionych. Czas ucieka, pogoda nic, a nic nie pomaga, nie dopisuje do szczęścia. Nastraja mnie źle. Czuję się rozstrojona.

+  Nie wiem czemu zawdzięczam ten tak długi wpis
Chciałam jeszcze dodać, że chwilę słabości są nędzne, straszliwe i piorunująco przygnębiające. Zwłaszcza kiedy widzi się chudość o wiele chudszą od ciebie. I humor wtedy pada, a wszystko, co wcześniej zjedzone > za dużo < podchodzi do gardła, i karcę się, karcę wciąż. Za cholerę to nic nie daje! ;c 

+ Dziś film oglądany po raz drugi na życzenie siostry.

 + zdjęcie, stare, dawno przerobione. Nie mam czasu ani ochoty na nic nowego, ani pomysłu też.

















+ piosenka na dziś? brak -.- 
chociaż może być to; Grubson ft metrowy - spontan

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz