sobota, 23 października 2010

myśli

Siedzę i się zastanawiam. Czego właściwie pragnę, do czego dążę. Czy to, co robię wypływa prosto ze mnie, czy jest czyimś wymysłem. Jako istoty żywe możemy odczuwać. Mam ambiwalencje.

Bardzo długo nie było mnie ani tu, ani tam, ani nigdzie. Dziś jest 23.
I co? Jestem w domku, czasami wychylam głowkę za okno i rozkoszuje się tym ciepłym wietrzykiem, nareszcie poczułam jesienne powietrze, a kiedy wyszłam i stanęłam wysoko na schodach, to poczułam jak włosy wirują mi dookoła głowy. Jest pełnia, jest pięknie. Wymarzona pogoda, dzień wyśniony. Miał się zdarzyć. No ale to, co piękne nie jest prawdziwe. Mogliśmy tylko marzyć. Po prostu miło było się dowiedzieć, jak cudownych mamy kolegów, jak każdy ma na każdego wysrane. Od kilku dni żadnej wiadomości i dobrze. Teraz moja kolej, teraz zatańczymy wspólny taniec jak ja zagram. Potrafię mówić NIE, ale uczucie żalu w stosunku do kogoś, litość, działa na mnie.

+ Hot Chip - Crap kraft dinner 

Żle jest kłamać tylko dlatego żeby mieć święty spokój. Żeby nikt nie pytał, nie dręczył. Chciałam pokazać światu na, co mnie stać. Póki, co stoje przed nim naga i czekam na rozwój wypadków. Może akurat pałeczka uderzy, świat zadrży w odpowiednim momencie. Marzenia się spełnią. Naiwność zniknie. Już nie będziemy czuć się podle.

 

+ Plain White Ts - Hey There Delilah

 13.10

Obejrzałam w końcu STREET DANCE. Troszkę się zawiodłam, jakoś bardziej przypadł mi do gustu Step Up 3. 

Tak nawiasem mówiąc taniec sobie odpuściłam. To już kolejna rzecz i daje sobie kolejny rok. Nie wiem czy się uda. Będę pracować, ciężko, tylko tak można coś osiągnąć. No i wytrwać w tym wszystkim. Wlepić przyzwyczajenia i koniec.

Troszkę zimno i ciemno było, ale miło. Fajnie byłoby mieć wtedy kogoś u swojego boku.

14.10 

Przeżyłam ostry nawrót wspomnień. Chwile, miejsca, prawie wszystko takie same, takie nasze i znane. Nie odpuszczę, bo tęsknię ..

 + Romeo & Juliet - She will be loved

16.10

Ślub, wesele. Miłe wydarzenie, nawet bardzo. Dobrze patrzeć na szczęście innych, to daje w pewnym sensie jakieś pocieszenie. Jakoś odechciewa mi się jednak o tym pisać, muszę to podusić chwilkę w sobie chyba, chociaż to żadne rozwiązanie.

Może jakieś zdjęcia dodam, ale nie dziś. Nie mam już siły.

___

No a potem to był już calutki tydzień nauki. Pierwsze sprawdziany, odpowiedzi przeżyłam, choć jeszcze nie wiem z jakim skutkiem.

+ buuutki ;3 może namówię na nie mame. lub te -

 

 

 

 

 



 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz