sobota, 11 września 2010

tu

Jestem w tym świecie, stoję tuż obok niego. Nie miałam pojęcia ile takich informacji znajdę w sieci, aż głowa zaczęła mnie od tego boleć. Nadmiernie, z przesadą, wszędzie to samo. No cóż, taka dzisiejsza rzeczywistość. Choć chyba najbardziej przerażające były te sądy wydawane na wyrost, coś okropnego.
Co z tego, że wczoraj olałam? Nie wywiązałam się z obowiązku, okłamałam, oszukałam.
Może też mam coś  natury choleryka? Nie wiem, co dziś mnie najbardziej zdenerwowało, ale wybuchłam. Troszkę pożałowałam tego słowa, ale jest satysfakcja. Choć z drugiej strony jak można być sobą, skoro inni też mają o to pretensje. Tak, ten żart wcale nie był śmieszny. Lubię być obrażona na wszystko i wszystkich. Przynajmniej mogę sobie pomilczeć i odpocząć. A jeszcze przed chwilą było tak ciepło i rodzinnie.
Od marca gdzieś mogłam cieszyć się tym czasem, nie wiedzieć, co to strach ani obawa. Tamten czas był naprawdę bardzo fajny, nie musiałam się martwić, nie bałam się wychodzić z domu i zostawiać kogokolwiek samego. Naprawdę było mi tak jakoś lżej. Ale teraz znów wszystko zaczyna się od nowa. Bezsensu wszyscy łudziliśmy się, że to minie, że z tego można wyjść, wyleczyć się. Uzależnienie to jest to, stałe i kaleczy również bliskich. Nienawidzę ..
A, że niebo płaczę to i tego nie ułatwia, póki, co mu nie towarzyszę. Mam jakąś przerwę od wylewania nadmiernie łez, chociaż tusz wodoodporny trzymam zawsze blisko, w pogotowiu.
Znów się przysłuchuje Hey ;33
A facebook po raz kolejny trzeba założyć mimo woli. Nie polubiliśmy się za pierwszym czasem, ale cóż, do 3 razy sztuka podobno, nie? 
Fryzjer - na tak. Na pewno odwiedzę go jeszcze co najmniej raz. Tylko szkoda, że tak krótko mogłam pocieszyć się widokiem pięknych, prościutkich i gładziutkich włosków. No ale i tak zapuszczam. Zobaczymy jak to wyjdzie.
Nie mam zdjęć póki co, nie ma na to czasu i na wiele innych rzeczy także. A czas ucieka, terminy gonią. Coraz więcej dat odznaczam w kalendarzu, telefon wzbogaca się o nowe numery, ale z tymi znajomościami i tak bywa różnie. Mamy 3 lata, na bilans też przyjdzie pora. 

+ Hey - Mru mru 

++ ah, no tak. Usłyszałam dziś w życiu piękne są tylko chwile i wszystko wróciło <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz